Dojazd

Z Jaworek w Himalaje

Przez Himalaje za 100 dolarów

Wycieczka w Himalaje niewątpliwie warta jest naprawdę dużych pieniędzy - przepiękne widoki, niesamowite doświadczenie, po prostu przeżycia są nie do opisania, jednak gdy słyszymy o wyprawach w najwyższe góry świata, zwykle natychmiast przychodzi refleksja, że to wspaniała sprawa, ale to nie dla nas, bo. Himalaje to góry wysokie i niedostępne dla zwykłego śmiertelnika, a sama wyprawa wymaga wielkiego nakładu sił i środków. Chcemy pokazać, że tak wcale nie musi być - pobyt w Himalajach wcale nie musi oznaczać wielkich wydatków.

Grupa zafascynowanych Himalajami i turystyką trekkingową postanowiła zorganizować wypad na Khalaphater. Wycieczka w Himalaje wcale nie jest równoznaczna ze zdobywaniem najwyższych szczytów. Tylko od naszych chęci i kondycji zależy, na jakiej wysokości zakończymy eskapadę. Więcej o wyprawie dowiedzieć się można z filmu Pawła Znyka "Na spotkanie z Everestem".

Chęć poznania świata, tak jak poznawanie gór w ogóle, wymaga od turysty wysiłku, przygotowania fizycznego, aktywności, a czasami pewnych wyrzeczeń. Jako że najlepiej realizuje się zamierzenia, które zależą od nas samych, systematyczne treningi i wypracowanie odpowiedniej kondycji fizycznej leżą w naszej gestii. To oczywiście powinno być konsultowane z praktykami, bo przecież nie laicy uprawiają turystykę trekkingową i wybierają się pospacerować po najwyższych górach świata. Najlepiej pod tym względem w Polsce jest przygotowana baza trekkingowa w gościńcu Amon w Pieninach. Tam uczestnicy uzyskują odpowiednie przygotowanie logistyczne jak zaplanować wyprawę i kondycyjnie (a także siłowe) które z pewnością zaprocentuje, należy bowiem pamiętać, że taka 'wycieczka' wymaga wiele wysiłku i pracy nad sobą, aby móc pokonać trudności, jakie napotkać można na dużych wysokościach, np. wysokie ciśnienie i wielogodzinne wyprawy po górach z dużym obciążeniem na plecach.

Przygotowanie planu wyprawy obejmuje wiele czynników. Pod uwagę musimy brać warunki atmosferyczne uwzględniając fakt, że najlepszym sezonem na wycieczki trekkingowe jest okres od kwietnia do czerwca, lub od października do listopada. Lato to pora monsunów, zima - to zbyt niskie temperatury i często duże opady śniegu. Doświadczenie osób które były już na najwyższych szczytach świata jest bezcenne.



Na zdjęciu: Romek, Mariusz, Kuba, Robert, Paweł, Jacek, Maciek, Zygmunt

Pod rozwagę należy oddać wybór optymalnej trasy dojazdu do Nepalu i przewoźnika, pamiętając przy tym o rezerwacji czasowej w terminach wylotu (na wypadek złych warunków atmosferycznych). Wydaje się to dość prostym zadaniem, ale niestety złudnym w konsekwencji. W naszym przypadku nie przewidziano, że posiadanie odpowiedniego biletu lotniczego nie gwarantuje wcale bezproblemowego dotarcia do celu, a tym bardziej powrotu.

Należy szczególnie zwrócić uwagę na zapisy regulaminu linii lotniczych, które sprzedają bilety, bowiem tu kryją się 'małe-wielkie' kruczki. Trzeba dokładnie wiedzieć, czy nasz bilet i bagaż są ubezpieczone; jakie konkretnie mamy prawa i możliwość opieki w przypadku opóźnień, zmian trasy z przyczyn od nas niezależnych; jakie mamy możliwości reklamowania - lub nawet wypłaty rekompensaty za niewłaściwe wykonanie usług; co musimy zrobić w przypadku zagubienia lub kradzieży biletów itp. Nie należy też zapominać o zabraniu wydruku (potwierdzenia) lotów, nawet w przypadku biletów elektronicznych.

Niezmiernie istotnym jest zabezpieczenie się przed nieprzewidzianymi wypadkami losowymi poprzez wykup odpowiedniego ubezpieczenia. Należy wykupić takie, które obejmuje tzw. sporty ekstremalne, w tym trekking. Zawsze (!!!) sprawdzamy "Ogólne warunki ubezpieczenia", ponieważ w tychże postanowieniach, nawet powszechnie znane towarzystwa ubezpieczeniowe albo nie uwzględniają pewnych wypadków i zdarzeń, albo na tyle lapidarnie precyzują umowy, że pozwalają tym samym na dowolność interpretacji, co w konsekwencji umożliwia ubezpieczycielowi uniknąć wypłaty ubezpieczenia. Wydaje się więc zasadnym nie tylko zwracanie uwagi na kwotę ubezpieczenia, ale na szczegółowy jego zakres i warunki realizacji.

Do dalszych elementów planu wyprawy zaliczyć trzeba: zapoznanie się z ofertą przewodnicką miejsca docelowego - powinniśmy sprawdzać licencje oraz pozwolenia na działalność turystyczną biur trekkingowych; trzeba także wiedzieć, gdzie szukać pomocy, nie tylko tej konsularnej (choć i to ważne), ale przede wszystkim tej spersonifikowanej. Najlepiej mieć na miejscu jakiś znajomych, lub być komuś poleconym. Ułatwia to znacznie rozwiązanie wielu problemów natury środowiskowej, bo zapisy przewodnicko-turystyczno-reklamowe niestety nie oddają specyfiki lokalnej zwyczajowości, którą także należy mieć na uwadze planując wyjazd.

Nepal ma dość dobrze przygotowaną infrastrukturę na przyjęcie turystów. Podstawowa znajomość języka angielskiego w zupełności wystarcza, by porozumieć się w biurach podróży, w hotelach, schroniskach, restauracjach, czy na lotnisku. Aby poczuć smak Himalajów i na własne oczy zobaczyć Everest wystarczy powędrować w okolice Namche Bazar - stolicy regionu Kumbu, która leży na wysokości 3500 m. Bazą wypadową dla takich wycieczek jest miejscowość Lukla, leżąca na wysokości 2 800 m, do której najwygodniej dolecieć samolotem z Kathmandu. Lot trwa około godziny, choć samo oczekiwanie na lot może się wydłużyć ze względu na panujące tam niesprzyjające warunki atmosferyczne i specyficzną organizację pracy lotniska.

Tamtejsi mieszkańcy jawią się jako bardzo gościnni, życzliwi oraz przyjaźnie nastawieni do odwiedzających. Mimo to, nie zawsze warto powierzyć im nasze zaufanie. Dobrze by było zapoznać się (choć pobieżnie) ze zwyczajowością lokalną. Pomocne jest w tym względzie forum internetowe, rady i spostrzeżenia osób, które wcześniej były na tym terenie. Należy pamiętać, iż twierdzenie: za uprzejmość się płaci, niegdzie indziej nie jest tak uzasadnione, jak tam.

Koniecznie więc trzeba posiadać gotówkę - i w dolarach i w walucie miejscowej - by kupić wszystko to, co potrzebne. Zabezpieczmy się również w dodatkowe środki finansowe np. w postaci karty płatniczej, przydatnej np. w przypadku konieczności korzystania z opieki medycznej lub w innych sytuacji losowych - ubezpieczyciel zwraca środki dopiero po powrocie do Polski, (PZU raczej wcale radzimy nie korzystać) należy więc przyswoić informacje, jakie są procedury skorzystania z pomocy medycznej i prawnej. Wskazanym jest zapoznanie się z informacjami: jaka sieć banków i bankomatów jest rozpowszechniona; jakie karty płatnicze są honorowane; jaki operator sieci telefonicznej jest nie tyle najtańszy, co dobry; jaki jest cennik usług telefonicznych; czy jest dostęp do Internetu i na jakich warunkach. Skoro o finansach mowa, powszechnym jest zwyczaj oczekiwania na dopłatę, czytaj: łapówkę, przyjmowaną jawnie za: zapewnienie w miarę godnych warunków noclegowych i higienicznych, za usługę tragarza, przewodnika, udzielenie informacji czy prawa wejścia na pokład samolotu, nawet w przypadku posiadania ważnego biletu / sic!/.

Z istotnych zasad, o jakich należy pamiętać przed wyjazdem, warto wymienić oczywiście te, by zawsze mieć przy sobie paszport i polisę oraz pamiętać o zabraniu ze sobą apteczki z podstawowymi lekami (na ból głowy, przeziębienie, biegunkę szczególnie ważne leki na nadciśnienie). Po dotarciu na miejsce jedną z głównych zasad będzie: im wyżej, tym drożej. Przykładowo:

W Kathmandu cena 1 litra wody pitnej kształtuje się na poziomie 0.2-0.5 $. W Lukli butelka wody to już 2 $, a w miejscowości Luboche na wysokości 4900 m to 5 $. W stolicy 3 litrowy termos wrzątku to wydatek 0.9 $, a w górach: do 4.3 $. Oczywiście im wyżej, tym piękniej, ale zarazem wyższe koszty dostarczenia towarów przez tragarzy i mniejsza ilość turystów sprawia, że ceny są wygórowane. Zawsze też jest możliwość zaopatrzenia się w wodę pitną tuż przed wyprawą w góry, a także zabrania z sobą tabletki odkażającej, dzięki której każda woda nadaje się do spożycia.

Za dolara dostaniemy około 70 rupii. W Nepalu jest możliwość płacenia w dolarach, ale kurs przeliczany przez sprzedających na ogół jest niekorzystny. Warto więc wymienić walutę po przylocie do Nepalu i płacić w rupiach. W górach tylko w większych miejscowościach takich jak Lukla czy Namche Bazar jest możliwość wymiany w kantorach, ale obowiązuje ta sama zasada: im wyżej, tym gorszy dla nas przelicznik.

Pokój 2-osobowy w hotelu w Kathmandu kosztuje około 10$ od osoby za dobę. Śniadanie w restauracji to: 2.1 $, obiad 5.7 $. Warto jest jednak wiedzieć, iż nocleg w lodgach na trasie trekkingu to wydatek około 2.8 $, ale tylko w przypadku korzystania również z hotelowego wyżywienia. Za śniadanie i obiad zapłacimy około 8.6 $. Jeżeli natomiast decydujemy się na wynajęcie pokoju bez korzystania z hotelowej restauracji, to zapłacimy za niego około 11.4 $ za osobę. Dodatkowo płatne są również prysznice z ciepłą wodą (hot shower) - około 14.3 $. Ich wygląd i otoczenie jest bardzo zróżnicowane, dlatego w ramach oszczędności można zabrać z sobą chusteczki nawilżające, które będą służyły do obmywania ciała. I jeszcze jedno: ceny za nocleg warto negocjować, gdyż im większa grupa turystów, tym łatwiej uzyskać niższą cenę.

Policzmy zasadnicze koszty 5-dniowego trekkingu z Lukli do Namche Bazar i z powrotem z możliwością jednodniowej wycieczki na punkt widokowy powyżej Namche Bazar z jednym noclegiem w Lukli:

- 5 noclegów to koszt 14.3 $, wyżywienie z wodą pitną 57.2 $ oraz wejście do Parku Narodowego Sagarmatha to 28.6 $. Razem 100$, tzn 700 rupii.

Jeśli mamy większe możliwości finansowe, to warto pomyśleć o opłacie za ciepły prysznic, przewodniku 20$ za dzień dla całej grupy, tragarzach (15$ za dobę), piwo (4.3 $ za 0,33l). Kiedy mamy bardzo duże zasoby finansowe, to możemy pomyśleć o takiej atrakcji jak przelot helikopterem czy hotele o wyższym standardzie.

Każde nowe przedsięwzięcie obarczone jest ryzykiem niespełnienia oczekiwań. Jeśli jesteśmy u siebie i wśród swoich, możemy liczyć na wsparcie i pomoc. Jeśli jednak przebywamy na obcym terenie i nie mamy odpowiedniego doświadczenia trzeba wykazać względny optymizm i przewidzieć takie sytuacje, które mogą odebrać nam nie tylko satysfakcje, ale i poczucie bezpieczeństwa. Wniosek nasuwa się taki , że realność planów jest wprost proporcjonalna do stopnia asekuracji przed skutkami nie zrealizowania tych planów z przyczyn różnych lub natrafienia na niespotykane trudności.

Artykuł opracowali: Paweł Znyk, Zygmunt Schmidt, Jakub Kaczorowski.


strona główna    |   pensjonat   |   o Jaworkach    |   prasa o nas   |   kontakt
 
© 2009 Designed & Created by mlyn@rz. All Rights Reserved